Piszę tę opinię ku przestrodze.
Piszę tę opinię ku przestrodze.
W 2024 roku zakupiłam płyty „Parkiet Ogrodowy” firmy Bruk-Bet. Już po około miesiącu od ich położenia, na powierzchni płyt zaczęły pojawiać się liczne wykwity – białe oraz czarne plamy – które w znacznym stopniu obniżyły walory estetyczne produktu. Dodatkowo, płyty wykazywały bardzo niską odporność na typowe warunki użytkowe – nawet krótkotrwałe pozostawienie przedmiotów skutkowało trwałymi śladami, których nie dało się usunąć.
Reklamację złożyłam niezwłocznie po stwierdzeniu nieprawidłowości. Po niemal rocznym procesie reklamacyjnym producent – firma Bruk-Bet – zaproponował mi jedynie jedną paletę nowych płyt jako formę rekompensaty. Taka propozycja była dla mnie całkowicie nie do zaakceptowania, ponieważ wiązałaby się z dodatkowymi kosztami po mojej stronie – demontażem istniejącej nawierzchni, jej utylizacją oraz ponownym ułożeniem nowych płyt. Co więcej, biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia z jakością produktu, nie miałam żadnej pewności, że podobna sytuacja nie powtórzy się w przyszłości.
Zdecydowanie apeluję: czytajcie opinie przed zakupem! W internecie funkcjonuje wiele forów i grup, na których użytkownicy opisują identyczne sytuacje związane z tym producentem. Z moich obserwacji wynika, że firma Bruk-Bet stosuje powtarzalny schemat przeciągania reklamacji, najwyraźniej licząc na to, że konsumenci zrezygnują z dalszego dochodzenia swoich praw z uwagi na czas i stres.
W moim przypadku pracownik, który przyjechał na oględziny, próbował przekonywać mnie, że wszystko, co się wydarzyło, to „naturalne procesy” zachodzące w produktach betonowych. Wspomniał też coś o „niewłaściwym magazynowaniu”, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe – co ja miałabym mieć wspólnego z magazynowaniem produktu?! Wszystko wskazuje na próbę przerzucenia winy na klienta. Niestety, polskie prawo wciąż pozwala na tego rodzaju nieuczciwe praktyki – zamiast realnej odpowiedzialności, mamy grę na przeczekanie i zbywanie klientów.
Naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć, jak można uznać za „uczciwą rekompensatę” sytuację, w której producent łaskawie oferuje nową paletę płyt, a wszystkie koszty związane z ich wymianą mam pokryć ja. To tak, jakby ktoś reklamował spodnie, a sklep dał mu kawałek materiału i kazał samodzielnie je sobie uszyć!
Jeszcze raz podkreślam – czytajcie opinie. W internecie są całe wątki i fora poświęcone problemom z tą firmą, łącznie z opisami spraw sądowych. Ja chciałam wesprzeć lokalnego, polskiego producenta, a jedyne, co dziś czuję, to że zostałam zwyczajnie oszukana.
Mam pełną świadomość, że nawet najlepszy produkt może mieć wadę – ale uczciwego producenta poznaje się po tym, jak potrafi załatwić reklamację. A te wizerunkowe posty w mediach społecznościowych? Dla mnie są żałosne – budowanie marki na krzywdzie ludzi.
Było dla mnie całkowicie oczywiste, że firma powinna przynajmniej częściowo pokryć koszty wymiany – byłam nawet gotowa pokryć połowę (mimo że wewnętrznie się z tym nie zgadzałam), ale bezczelność i arogancja Bruk-Betu ostatecznie zniechęciły mnie do jakiegokolwiek kontaktu z nimi.
Nie polecam nikomu. Waszymi nieuczciwymi praktykami powinny zająć się odpowiednie instytucje.



