Wizyta z kotem
Przyszłam z kotem , który sikał krwią i wymiotował i pani doktor nawet nie wpuściła mnie do środka mimo że przychodnia była już otwarta i tłumaczyła że ona ma zabukowane wizyty co 15 min! Prosiłam i błagałam żeby chociaż spojrzała na kota ale stanowczo odmówiła … tragedia !!



