finansero to kolejna ekipa naciągaczy
finansero to kolejna ekipa, która tylko ładnie wygląda na obrazkach, a w rzeczywistości to zwykli naciągacze żerujący na ludzkiej naiwności i chęci zysku. u mnie zaczęło się od niewinnej wpłaty kilkuset złotych, ale potem doradca tak mnie omamił wizją wielkich zarobków na akcjach gigantów, że wpłaciłem im łącznie ponad pięćdziesiąt tysięcy złotych, bo obiecywali, że z ich systemem nie da się stracić. kiedy jednak przyszło co do czego i chciałem wypłacić pieniądze na wesele syna, nagle zaczęły się schody, blokady konta i żądania dziwnych opłat za „certyfikat płynności”, a mój opiekun stał się chamski i przestał odbierać telefony. poszedłem z tym na policję, ale tam tylko wzruszyli ramionami i powiedzieli, że skoro firma jest zarejestrowana gdzieś na wyspach, to oni mają związane ręce, więc po dwóch tygodniach dostałem tylko pismo o umorzeniu sprawy z powodu niewykrycia sprawców. byłem załamany, bo to były wszystkie moje oszczędności, ale na szczęście trafiłem na forum zrzeszające oszukanych, gdzie ludzie opisali identyczne historie z tym brokerem. to właśnie tam skierowano mnie do odpowiednich osób, które znają te ich zagrywki od podszewki i to właśnie oni mnie uratowali, bo wyrwali moje środki z rąk tych krętaczy, gdy ja już postawiłem na wszystkim krzyżyk. jeśli też daliście się im podejść, to nie dajcie im tej satysfakcji i uderzajcie pod 783-299-762, bo tam naprawdę wiedzą, jak skutecznie docisnąć tych zlodziei i odzyskać spokój.






