Fit as f*ck zmieniło moje życie
Na początku wahałam się czy kupić kurs, ponieważ mieszkając i zarabiając w Polsce, wydawał się on być sporym wydatkiem. Dosłownie w ostatnim momencie zdecydowałam się na zakup i była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć.
Zawsze wydawało mi się, że to niemożliwe, że te wszystkie piękne i szczupłe dziewczyny mogą jeść co chcą i przy tym nadal wyglądać świetnie i czuć się świetnie - musiał istnieć jakiś sekret, którego nie znałam. Otóż nie pomyliłam się dużo - istnieje mnóstwo sposobów na to, aby zachować formę i jednocześnie cieszyć się życiem, a kurs Aggie zbiera te wszystkie hacki w przystępną pigułkę wiedzy.
Odkąd zaczęłam kurs zmieniłam swoje nawyki - wytrawne śniadania, post przerywany, suplementacja, ćwiczenia oddechowe, medytacja, przestałam obsesyjnie liczyć kalorie, PMS nie jest już najcięższym czasem w miesiącu (za co szczególnie podziękować chciał mój partner, haha), nie mam już zachcianek, mam mnóstwo energii, podczas gdy wcześniej piłam 3 kawy dziennie, aby tylko dotrwać do 18:00.
Ale największa zmiana i tak zaszła w moim podejściu do żywienia, do życia i (co najważniejsze) do siebie. Teraz wiem, że dodatkowe kilogramy to tak naprawdę sygnał od mojego organizmu, że coś mu dolega, co pozwala mi patrzeć na siebie z pozycji troski, a nie z pozycji nienawiści do nadprogramowego tłuszczu. Teraz jestem spokojna i cierpliwa w drodze po lepszą figurę, a przede wszystkim lepsze zdrowie.
Zmiany, które zechcesz wprowadzić do swojego życia są również łatwo dostępne, bez względu na Twój czas w ciągu dnia, status czy zasobność portfela. Mnóstwo zmian, które wprowadziłam w swojej nowej rutynie były darmowe, nie wymagały dużego wkładu czasowego, na czym bardzo mi też zależało. Gdybym tylko wiedziała o tym wszystkim wcześniej!
Jeśli chodzi o formę kursu, była bardzo przystępna dla osób polskojęzycznych, bo o to też na początku się obawiałam. Wszystkie filmiki były z polskimi napisami. PDFy również były przetłumaczone, wszystkie wiadomości od innych osób na tablicy można było przetłumaczyć jednym kliknięciem w telefonie, więc to też nie sprawiało problemu.
Ten kurs to kierunkowskaz, bo cała droga z biohackingiem dopiero się zaczęła. Po kursie zostaniesz z pełnym pakietem narzędzi, polecanych książek i podcastów, aby dowiedzieć się jeszcze więcej.
Zdecydowanie wart swojej ceny, gdybym miała kupić ten kurs jeszcze raz, zrobiłabym to bez chwili zawahanie. Zakup Fit as f*ck to nie wydatek, to inwestycja w Twoje lepsze, zdrowsze, pełniejsze i dłuższe życie!
8 stycznia 2023
Opinia niezależna