Osobista bajka, prawdziwe emocje
Mnie osobiście ujęło to, że książka generuje się dosłownie w kilka minut, a dzięki podaniu imienia, opisu sytuacji, cech charakterystycznych i dodatkowych informacji - historia jest spersonalizowana i przenosi dziecko w świat bohatera, w wymyśloną historię, ale z tak znanymi sobie "problemami". W zależności od upodobań można wybrać styl graficzny - jeśli czytasz razem z dzieckiem, to dobrze wpasować się w jego upodobania, szczególnie że obrazków w książce jest dość sporo.
Efekt wizualny, ciepła narracja i sama opowieść bardzo przypadły mi do gustu. Wzruszyłam się mocniej niż mogłabym się spodziewać ;)
Książki wygenerowałam dwie, oddzielnie dla każdego z moich dzieci i chociaż oni akurat wchodzą wkrótce w wiek nastoletni, treść odpowiada na ich potrzeby, lęki, zmagania. Oboje - analityczne i sceptyczne umysły - początkowo starali się zagiąć historię, szukać nieścisłości, porównywać dziecko w historii do siebie (mamo, ja nie mam takich włosów!), ale dość szybko zaangażowali w treść. Bajki nie zmieniły ich nawyków "od już", to jest proces, który trwa. Niemniej dziś, gdy u młodszego dziecka pojawia się bunt, zaczynamy rozmawiać o Smoku Wyboru, łatwiej otwiera się na współpracę, chętniej rozmawia, dlaczego w danym momencie nie chce czegoś zrobić i wychodzi z inicjatywą znalezienia rozwiązania, zamiast zamykać się za słowem "nie". Bajki wpisują się w codzienną pracę z dziećmi, są jej uzupełnieniem.
Mam też wrażenie, że dzieci doceniły, że książki są stworzone specjalnie dla nich, z dedykacją, miłością, widzą, że ktoś się postarał i zaangażował, że opisał to, co się dzieje w ich prywatnej sytuacji i dzięki temu jeszcze chętniej podejmują próbę zmiany. Cieszę się, że się zdecydowałam wydrukować dla nich te książki :) wiem, że będziemy do nich wracać.








