Lot z Warszawy do Larnaki przez Ateny
Lot z Warszawy do Larnaki przez Ateny. Lot odbył się 24 grudnia. Dzień wcześniej otrzymałem wiadomość że lot z Larnaki nie odbędzie się o godzinie 23:45 tylko godzinę później. Lot z Warszawy był opóźniony o 1,5 godziny czyli o tyle ile wynosiła moja przesiadka w Atenach. Po wylądowaniu w Atenach sprawdzam pocztę email i ku mojemu zdziwieniu w czasie lotu otrzymałem trzy wiadomości w krótkim czasie. Pierwsza że lot odbędzie się jednak o czasie. Druga że lot będzie z bramki 27. Trzecia że jednak z bramki A03. Po przyjechaniu autobusem spojrzałem na monitor i była informacja że bramkę zamkną za 10 minut. Biegłem przez całe lotnisko kiedy dobiegłem do bramki nikogo z pasażerów nie było zapytałem pracownika czy to lot do Larnaki. Nakrzyczał na mnie że jestem tak późno. Czy to moja wina!? Coś okropnego. Nie byłem ostatatni bo w rękawie był tłum ludzi a po mnie weszło jeszcze sporo pasażerów z mojego lotu z Polski. Jedzenie w business okropne. Sałatka kapusta czerwona z inną sałatą. Zjadłem kawałek mięsa reszty nie ruszyłem. Samolot bez internetu, stary, zużyty. Bardzo niewygodny. W styczniu po powrocie do Polski zdobędę status Gold. I to będzie ostatnia podróż tymi liniami. W locie do Larnaki obsługa niegrzeczna, naburmuszona i brzydka. Omijać z daleka. Na szczęście LOT Polish airlines zaczął latać bezpośrednio z Warszawy do Larnaki.








